łuszczyca, a ciąża

łuszczyca, a ciąża

Postprzez tupcia122 » 17 Lis 2015, 16:18

Witam,
Choruję na łuszczycę od 10 roku życia. Obecnie mam 23 lata. Mój mąż jest zdrowy, nie choruje na tą chorobę. Planujemy mieć dziecko. Chciałam zapytać jak w waszym przypadku (chodzi o kobiety) wyglądała ciąża? Czy objawy się zaostrzyły? Jak wyglądał okres po urodzeniu dziecka czy łuszczyca się wtedy nasiliła? Drogie panie czy rodziłyście normalnie w szpitalu? Jak inne pacjentki zareagowały na waszą chorobę?
tupcia122
Nowa Biedroneczka
Nowa Biedroneczka
 
Posty: 4
Rejestracja: 17 Lis 2015, 16:12

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez Agnieszka » 19 Lis 2015, 12:19

Witam

Również mam łuszczycę od dziecka. W ciąży nie miałam nasilenia objawów, nie zaostrzały się istniejące zmiany. PO ciąży też nie miałam żadnych nowych ognisk ani zaostrzenia objawów.

Pozdrawiam
Agnieszka
Agnieszka
Specjalista Biedronkowa
Specjalista Biedronkowa
 
Posty: 58
Rejestracja: 24 Mar 2010, 14:02

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez tupcia122 » 19 Lis 2015, 23:04

Dziękuję za odpowiedź a rodziła pani w szpitalu publicznym ? Jak pacjentki reagowaly na pani chorobę?
tupcia122
Nowa Biedroneczka
Nowa Biedroneczka
 
Posty: 4
Rejestracja: 17 Lis 2015, 16:12

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez Szater » 23 Lis 2015, 18:04

Również choruję od dziecka,czasem udaje mi sie uzyskac remisje ale to niezwykle cięzka praca i mało trzymająca sie :wink: w każdej ciązy dobrze sie czułam i jakos specjalnie nie miałam dużych wysypów,ot standard łokcie,kolana...po urodzeniu dzieci zawsze burza hormonów i....due pogorszenie,potem ,gdy już przestałąm karmic można sie było brac za leczenie.Wiekszosc preparatów nie wolno stosowac w ciązy i podczas karmienia.Rodziłam w normalnych szpitalach...nikt nigdy nie zwrócił szczególnej uwagi na mój wyglad czy moją chorobe.To raczej nie miejsce i nie czas na epatowanie cudownym ciałem i skórą,każda z nas wyglada wtedy....nieszczególnie :wink: Zycze zdrowia i szybkiego dochowania sie potomka...zdrowego i wnoszącego radosc do kazdego domu :kwiatek8
Szater
Biedronkowy Weteran
Biedronkowy Weteran
 
Posty: 560
Rejestracja: 08 Lip 2013, 10:01
Miejscowość: Zielona Góra

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez Agnieszka » 26 Lis 2015, 17:06

Ja akurat rodziłam w szpitalu prywatnym, miał jednoosobową sale więc nie było problemu innych pacjentek. Myślę jednak ze to nie będzie problem.ponieważ kobiety po porodzie skupione są na opiece nad dzieckiem i na sobie aby jak najszybciej powrócić do pełni sił po porodzie.
Agnieszka
Specjalista Biedronkowa
Specjalista Biedronkowa
 
Posty: 58
Rejestracja: 24 Mar 2010, 14:02

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez Szater » 28 Lis 2015, 10:05

przyznam szczerze ze pierwszy raz spotykam sie z kobieta chora na łuszczyce i nie mająca pogorszenia po porodzie :shock: wszystkie znane mi kobiety....a troszkę ich znam przechodziły trudne chwile,burza hormonów i zmiany jakie zachodzą w organizmie kobiety to jak silny stan zapalny i efektyem jest własnie wysyp.leczenie jest utrudnione własnie ze wzgledu na karmienie dzieck i niemozliwosc zastosowania wielu preparatów leczniczych.Kult pieknego ciała już dokładnie opanował wszystkie asppekty życia,jak czytam o kobietach w ciąży chodzących na siłownie,drakonskie diety aby nie utyc,do ostatnich chwil chodzenie w obcisłych strojach i na obcasach...a na koniec...obawianie sie reakcji na swoja skórę w....SZPITALU?! to rece opadaja :| chyba nie tedy droga i nie ten czas na modowe zachcianki,ciąża to piekny okres oczekiwania na nowe zycie i tylko jego zdrowy rozwój jest ważny,wszystko inne to drobnostki i zawsze powinno zwycięzac dobro płodu a nie modny ubiór matki.Rodziłam w czasach gdy nie było prywatnych szpitali a swiadomosc ludzi była ograniczona w temacie łuszczycy i nigdy nie obawiałam sie reakcji kobiet na sali....co innego było dla nas prorytetem.
Rzeczywistosc kreujemy sami...potem dziwimy sie ze....ktos nas nie akceptuje...a to my sami nie akceptujemy siebie takich jakimi jestesmy.

Kochane mamusie cieszcie sie okresem ciąży bo to piekny i cudowny okres w waszym życiu,na modowe wariactwa przyjdzie czas...jeżeli już koniecznie trzeba równac do takowych wzorców...ważne aby dzieciątko przyszło na swiat zdrowe i sprawiło radosc swoim rodzicom,tego wam życze z całego serca :kwiatek8
Szater
Biedronkowy Weteran
Biedronkowy Weteran
 
Posty: 560
Rejestracja: 08 Lip 2013, 10:01
Miejscowość: Zielona Góra

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez tupcia122 » 03 Gru 2015, 23:05

Dziękuję za odpowiedzi, są bardzo przydatne. Drogi szaterze dziwią Cię moje obawy, ale pomyśl, że każdy jest inny, ma inną psychikę, choroba dla każdego znaczy coś innego. Jest między nami różnica pokolenia, więc każdy z nas patrzy inaczej na świat, a ja bardzo przejmuje się moja choroba i nie pogodzilam się z nią nigdy. Drogie Panie czy wiecie czy można wykonać badania genetyczne na prawdopodobieństwo odziedziczenia choroby przez dziecko? Zastanawiam się też nad adopcją dziecka bo jest wiele dzieci w domach dziecka, które czekają na kochający dom, a nie narażę je na to, że mogą odziedziczyć po mnie chorobę.
Ostatnio edytowany przez tupcia122, 04 Gru 2015, 11:56, edytowano w sumie 1 raz
tupcia122
Nowa Biedroneczka
Nowa Biedroneczka
 
Posty: 4
Rejestracja: 17 Lis 2015, 16:12

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez szaro » 04 Gru 2015, 11:23

tupcia122 napisał(a):Zastanawiam się też nad adopcją dziecka bo jest wiele dzieci w domach dziecka, które czekają na kochający dom, a nie narażę je na to, że mogą odziedziczyć po mnie chorobę.

Droga Tupciu, nie powinnaś starać się o dziecko, bo największą krzywdę mogłabyś mu wyrządzisz przekazując mu swoje geny umysłowe.
Co do adopcji, to nie ma obaw, żadna instytucja Ci na to nie zezwoli.
szaro
Nowa Biedroneczka
Nowa Biedroneczka
 
Posty: 1
Rejestracja: 04 Gru 2015, 10:55

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez tupcia122 » 04 Gru 2015, 12:18

Szaro dziękuję ze tak uważasz nie znajac mnie nawet i nie rozmawiając na żywo. Może to jaka jestem jest spowodowane dziecienstwem w alkoholu i agresji gdzie ojciec wypominal mi przez 8 lat ze musi mi kupować lekarstwa. Napisałam tutaj na to forum szukając odpowiedzi na nurtujące mnie pytania jak żyją inne kobiety z tą chorobą. Chciałam się tylko dowiedzieć nikogo nie obrażać bo pisze o sobie a nie o innych a zostałam zaraz obrazona bo napisałam to co czuje. Nie wiedziałam że napisanie ze się ktoś nie pogodził z chorobą i nie chcę przekazywać jej dalej w genach dziecku jest jak to szaro nie napisała wprost chorobą psychiczna. Jeśli szaro nie podoba ci się to co piszę to zwyczajnie nie udzielaj się w tym poście bo został on założony do dzielenia się swoimi doświadczeniami i obawami i do wspierania się nawzajem a nie do obrażania uczuć czy poglądów innych ludzi.
tupcia122
Nowa Biedroneczka
Nowa Biedroneczka
 
Posty: 4
Rejestracja: 17 Lis 2015, 16:12

Re: łuszczyca, a ciąża

Postprzez Szater » 06 Gru 2015, 19:15

jezeli można wtrącic pare słów w te dyskusje: to miło jest gdy pisze sie do osoby dokładnie podając nick...to jakby imię i nazwisko :)
Mój brzymi...Szater...niestety nie odmienia sie na...szterze...czy jakos tak. :?
Różnica pokolen nie ma nic do rzeczy moja droga,żyję posród setek ludzi chorych na łuszczyce,wspieram ich swoją wiedzą i doswiadczeniem,spotykamy sie czesto i wzajemnie wymieniamy nowinkami. Kazdy ma prawo posiadac swoje własne zdanie i czynic w życiu jak mu sie zywnie podoba,jezeli jednak ktos decyduje sie na wydawanie tak radykalnych opinii na temat posiadania dzieci przez osoby chore na łuszczyce,musi liczyc sie z konsekwencjami i....taką a nie inną reakcją.
Nie znam szarej,niekoniecznie też podoba mi sie forma przekazu ale ....moze pozwoli ci sie zastanowić,co piszesz i czego oczekujesz.

Znam wiele,wiele rodzin....nikt nie adoptował dzieci tylko ze względu na łuszczyce :shock: Posród znanych mi rodzin tylko w jednym przypadku jedno z dzieci zachorowało na łuszczyce( a pozostała dwójka nie) i to w rodzinie gdzie matka i ojciec są chorzy. Wszystkie pozostałe dzieci są szczesliwe i zdrowe.Myslę ,że to jeszcze w Twoim przypadku za wczesnie na posiadanie dziecka,najpierw postaraj sie zapanowac nad emocjami,poukładac sobie stosunek do choroby w swojej głowie....na reszte przyjdzie czas.

Nie ma badan genetycznych ,które pozwola stwierdzic czy dziecko urodzi sie z łuszczycą czy nie. :)
Szater
Biedronkowy Weteran
Biedronkowy Weteran
 
Posty: 560
Rejestracja: 08 Lip 2013, 10:01
Miejscowość: Zielona Góra


Wróć do Codzienność z łuszczycą

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość